sobota, 27 września 2014

Redbull Rampage - o co w tym chodzi? + relacja na żywo! + update 3

Rezerwujcie sobie czas w nadchodzący poniedziałek niedzielę. Wieczorem odbędzie się wielkie święto miłośników rowerowego freeridu i ogólnej extremy. Redbull Rampage w bezlistosnym Utah, USA! Jest to też dobry czas, aby przypomnieć zasady tych ekstremalnych zawodów.

UWAGA! Zmiana terminu Redbull Rampage!

Update 1 (aktualizacja: Niedziela, 08:33).
Info z ostatniej chwili. Ze względu na ogromne ulewy finał Rampage został przeniesiony na poniedziałek. Gdy tylko będą znane dokładne godziny transmisji podam je tutaj, oraz na fejsie, g+ i twitterze.

Update 2 (aktualizacja: Niedziela, 15:37).
Zawody odbędą się w poniedziałek o 21:00.

Update 3 (aktualizacja: Poniedziałek, 08:09).
Termin zawodów nadal aktualny, czyli poniedziałek o 21:00. W międzyczasie została rozegrana też druga runda kwalifikacji. Szymon Godziek ostatecznie wylądował na 6-tym miejscu, co nadal zapewnia mu występ w finałach.

Tak dziś wygląda miejsce zawodów :( Żródło

Wstęp - co, gdzie, kto, jak?
Rampage to zawody rozgrywane w stanie Utah (USA). Jest tam wybitnie sucho i gorąco. Praktycznie brak zieleni. Wszędobylskie, bardzo charakterystyczne skały to czerwonawy piaskowiec z gatunku (formacji) Navajo. Tworzyły się one przez miliony lat w procesie nanoszenia piasków, warstwa za warstwą, w okresie jurajskim.

Właśnie w takich warunkach odbywa się szalony event Redbulla. Aby w nim uczestniczyć trzeba być specjalnie zaproszonym. Firma, ta od napoju dodającego skrzydła, wybiera najlepszych na świecie rowerzystów uprawiających takie dziedziny MTB jak downhill, freeride, dirt czy slopestyle. Już samo takie zaproszenie jest ogromnym wyróżnieniem.

Historia Rampage sięga roku 2001. Wtedy to odbyły się pierwsze zawody. Rozgrywane były rokrocznie do 2004. Postanowiono zaprzestać ich organizacji ze względu na coraz większe ryzyko podejmowane przez startujących. Następnie wznowiono je w 2008. Później odbyły się w 2010, i od 2012 znowu odbywają się cyklicznie co rok. Są największą imprezą tego typu na świecie.

Kurt Sorge - zwycięzki przejazd z Redbull Rampage 2012

Zasady Redbull Rampage
A co właściwie się tam dokładnie dzieje? Wszyscy zawodnicy, w indywidualnych przejazdach, startują z tego samego miejsca, ze szczytu na środku pustyni i muszą dojechać do mety znajdującej się u podnóża góry. Wydaje się proste? Jednak takie nie jest. Na dół prowadzą dzikie skały, a urwiska i nachylenie są praktycznie pionowe. Nie ma tam żadnych ścieżek, dróg itp. Którędy dokładnie zawodnicy zjadą, jakie linie wybiorą, i ile soczystych tricków zrobią, zależy już tylko od nich samych. Sędziowie, wg ustalonych wewnętrznie kryteriów, oceniają wybór linii, styl jazdy, czystość przejazdu oraz triki. Kto otrzyma najwyższą notę, ten wygrywa. Warto dodać, że czas przejazdu nie ma tu żadnego znaczenia, nie są to wyścigi. Liczy się przede wszystkim technika i najbardziej widowiskowe i niebezpieczne tricki.

Z wynikami co roku związane są kontrowersje. Często publiczność uważa, że sędziowie niesprawiedliwie ocenili jakiś przejazd. Niestety tak już jest... Ale sława i uznanie środowiska i tak pozostaje niezmiennie wysokie dla każdego, kto odważy się tam wystartować. Nie ważne którą pozycje zajmie. Dwa lata temu stało się słynne hasło "Norbs got robbed" po tym jak po super widowiskowym i płynnym przejeździe Kyle Norbraten zajął dalekie, 10-te miejsce. Natomiast rok temu widzowie woleli zobaczyć na pierwszym miejscu Kelly McGarry (2-gi) lub Cam Zink (3-ci) zamiast Kyle Strait (1-wszy). Cóż, życie ;)

Kelly McGarry i jego niesamowity przejazd z Redbull Rampage 2013

Każdy z zawodników przyjeżdża sporo wcześniej na miejsce zawodów. Ma ze sobą ekipę "kopaczy", którzy pomagają mu w formowaniu linii finałowego przejazdu. Taka grupa, łącznie z riderem, może liczyć maksymalnie 5 osób. Budują wybicia i lądowania, czasem też "szejpują" samą ścieżkę. Sporo mogą zdziałać, gdyż skalne formacje są dość kruche i stosunkowo łatwe do kopania.

Każdy zawodnik ma swoją unikalną linię przejazdu i tylko on nią jedzie. Czasem 2 ekipy się dogadują i robią wspólne elementy dla swoich ścieżek, lub po prostu ktoś pozwala drugiej osobie przejechać po swojej linii. Nie jest to wskazane, ale czasem nie da się inaczej. Nikt nie ma monopolu na dany kawałek zbocza, ale pojawiają się spięcia i zagarnianie przestrzeni dla siebie. Warto przyjechać do Utah jak najwcześniej i "zaklepać" sobie miejsce. Na wzgórzu można też spotkać ogromne ziemne i drewniane konstrukcje postawione przez organizatora. Zawodnicy mogą, ale nie muszą, je uwzględnić w swoich przejazdach.

Kwalifikacje i finały
Aby wystartować w finałach nie wystarczy być zaproszonym do udziału w Rampage. Dostać się do nich można na 2 sposoby. Pierwszy to bycie nadczłowiekem ;) Dziesięciu mega pro zawodników z zasłużoną historią ma gwarantowane miejsce w finałach. W tym roku są to: Pierre Edouard Ferry, Brendan Fairclough, Thomas Genon, Ramon Hunziker, Andreu Lacondeguy, Kelly McGarry, Mike Montgomery, Brandon Semenuk, Kyle Strait oraz Cameron Zink.

Drugi sposób, dla reszty zaproszonych zawodników, to przejazdy kwalifikacyjne. Odbywają się na takich samych zasadach jak finałowe zawody. 12 osób z najwyższymi notami przechodzi do finałów.

Zarówno kwalifikacje, jak i finały, składają się z 2 rund. Każdy zawodnik ma w sumie 2 przejazdy. W wynikach końcowych brany jest pod uwagę wynik z wyżej ocenionego przejazdu.

Redbull Rampage w 2014 - ciekawostka
Warto wspomnieć, że w tym roku zawody odbędą się w nowym/starym miejscu. Organizatorzy zdecydowali, że wcześniej używane zbocze jest już mocno wyeksploatowane i przenieśli całe wydarzenie na drugą stronę. Tak więc zobaczymy w 100% nowe linie przejazdu.

Redbull Rampage 2014 - Szymon Godziek!!!
I na koniec super pozytywna informacja! Jaram się na maxa! W tym roku w Utah nareszcie ujrzymy naszego mistrza dirt i slopestyle - Szymona Godźka! Jest to pierwszy Polak, który został zaproszony i weźmie udział w Rampage. Jak by tego było mało, to przeszedł wczorajsze kwalifikacje. Zajął wysokie 3-cie miejsce! Po dwóch rundach kwalifikacji ostatecznie zajął wysokie 6-te miejsce. Oczywiście będzie brał udział w finałach! Trzymamy kciuki! Oglądamy na żywo! Go Szymon!


Post użytkownika Szymon Godziek.

Szymon Godziek i canyon gap. Przejazd na kwalifikacjach Redbull Rampage 2014

Transmisja z Redbull Rampage 2014:
Poniedziałek, 29 września 2014
Niedziela, 28 września 2014 (odwołane ze względu na pogodę)

Godzina:
21:00

Link do transmisji:
rampage.redbull.tv

Road to Rampage
Dla chcących jeszcze zgłębić wiedzę o Rampage polecam filmową internetową serię Road to Rampage. Ukazuje ona przygotowania trzech zawodników do tego szalonego eventu. Znajdziecie ją pod tym linkiem.

Źródło tytułowego zdjęcia:
redbull.com

Bibliografia:
wikipedia.org

7 komentarzy:

  1. Nie wiem czy Szymon wygra w tym roku. W wywiadzie czytałem, że traktuje ten wyjazd jako przygotowanie do następnych startów i zbiera teraz doświadzenie.

    Mega respekt i tak ze jest w finałach, to i w takim pieknym stylu. Reazem tymi wszystkimi prosami z cłaego swiata. Gruuuuubo xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Finaly się opoznia :( Oby tylko poniedzialek, a nie za tydzien.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. nie rób siary, wszystko było Ok

      Usuń
  4. Tak już na spokojnie, do śniadania, obejrzałem jeszcze raz kilka przejazdów z wczorajszego Rampage. Szymon Godziek pojechał super! Płynny przejazd, ciekawy wybór linii. Moim zdaniem trochę za niską notę dostał za to co zrobił :(

    Bardzo podobał mi się przejazd Brandon Semenuk, powinien też zostać wyżej oceniony w mojej skromnej opinii. To co ten gość robi z rowerem, po prostu wow. No i natrzaskał sporo tricków.

    Zwycięski przejazd Andreu Lacondeguy był super szybki i mega płynny. Nie dziwię się, że został wysoko oceniony.

    Podobał mi się też przejazd Brett Rheeder, super linie i stylówa.

    P.S. Dla tych co się zastanawiają czemu Szymon nie brał udział w drugiej rundzie, cytuję "Nie pojechalem drugiego przejazdu, bo w pierwszym wszystko siadlo jak planowalem i na nic wiecej nie moglem sie szarpac. Mega sie jaram wynikiem, dzieki ktoremu w przyszlym roku bede odrazu zakwalifikowany do finalow. Duzo sie nauczylismy tu przez ten tydzien i moja linia byla zdecydowanie za latwa zeby walczyc o jakies wysokie miejsce. W przyszlym roku odjebiemy cos dwa razy grubszego!! Pozdro vegaaasssssssssss!!!!"

    P.S.2 Powtórka jest super jest przygotowana, można wybrać konkretne przejazdy do oglądania - http://rampage.redbull.tv/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyżej już pisałem ,że było wszystko Ok -Szymon sam to potwierdził (tez odniosłem takie wrażenie ,że linia trochę była za "skromna")
    To jest zrozumiałe ,że my zawsze będziemy chcieli swojego ziomka widzieć na najwyższym stopniu pudła ,ale trzeba być obiektywnym :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jak by co, to tu jest regulamin komentarzy.

Zobacz też inne ciekawe i popularne artykuły rowerowe!