poniedziałek, 23 stycznia 2012

Gra rowerowa - Victorian BMX: Death on wheels - recenzja

Mało niestety jest gier komputerowych związanych z rowerami. A tych grywalnych to już w ogóle prawie nie ma. Jakiś czas temu trafiłem na grę przeglądarkową o tytule Victorian BMX: Death on wheels. I jest całkiem przyjemna.


Jest zrobiona niczym oldschoolowe platformówki, widok z boku, ekran się przesuwa wraz z poruszaniem się naszej postaci. A cóż to za postać? Otóż to sama Śmierć z kosą i jeżdżąca na BMXie :)


Oprawa graficzna i muzyczna jest bardzo klimatyczna. Minimalistyczny, czarno-biały, wiktoriański świat i gitarowe brzmienia wspaniale komponują się ze sobą i tworzą świat ze specyficznym poczuciem humoru.


Co najważniejsze gra jest bardzo miodna, czyli grywalna, że hoho ;) Idealna na krótkie sesje w przerwach od pracy, jak i na dłuższe serie w celu wyśrubowania rekordów. Punkty dostajemy za robienie tricków, zbieranie zagubionych duszyczek i przeróżnych bonusów, takich jak choćby głowa królowej :)


Jest sporo poziomów różniących się od siebie ułożeniem trasy. Mamy ograniczony czas na pokonanie każdego z nich. Gleba kończy się naszą śmiercią - bardzo widowiskowym rozpadnięciem się na kości. Sterowanie jest bardzo proste i po paru minutach można już wymiatać i czerpać radość z gry.


Tak więc polecam zdecydowanie tego zjadacza czasu :)

Ocena końcowa TrzeciegoKoła:
9/10

Aha, najważniejsza informacja, w grę można bezpłatnie i legalnie grać na stronie: http://games.kalais.net/victorian-bmx/

Miłej zabawy! :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jak by co, to tu jest regulamin komentarzy.

Zobacz też inne ciekawe i popularne artykuły rowerowe!